02
Mar-2015

Viva Polonia

Wielki Meczet

 

Wydawać by się mogło, iż ze względu na odległość, historia Indonezji pozbawiona jest wspólnych wątków z Polską i jej dziejami.

Jak się jednak okazuje i tutaj spotkać nas może miła niespodzianka pod tytułem “nasi już tutaj byli” 🙂

Na Archipelagu mieszka dziś co prawda kilku polskich księży, nieliczna wciąż grupka Polonii, i sezonowo rzesze turystów, jednak najstarszy polski w Indonezji śad, to według posiadanej wiedzy, sięgająca 2-giej połowy XIX wieku historia barona Michalskiego na Sumatrze.

Tak jak dziesiątki patriotów po upadku Powstania Listopadowego, a następnie Styczniowego wyjechał on w obawie przed represjami zaborców, najpierw do Europy zachodniej, by jak się później okazało szukać swego szczęścia w jeszcze odleglejszych zakątkach globu.

Wiatr emigracji nie zaniósł Michalowskiego, jak większości ówczwesnych, podobnych mu  emigrantów, do Francji czy Anglii, lecz do Holandii, gdzie los zetknął go z Kompanią Duch East Indies. Była to formalna agenda i przedstawicielstwo holenderskiego rządu królewskiego, na terenie zamorskiej kolonii Hindia-Belanda.

Baron wyjechał na Sumatrę, gdzie w roku 1872 otrzymał z rąk holenderskiej administracji koncesje na prowadzenie upraw i prawo do zarządzania ogromnym terenem w okolicach dzisiejszego Medan, który przeznaczył na plantacje tytoniu.

Wśród emigrantów panowała wówczas patriotyczna „moda”, by gdziekolwiek rzucił ich popowstańczy los, podkreślać swój patriotyzm, krzewić polskość i promować będącą pod zaborami ucieśnioną przez zaborców ojczyznę.

Stąd tak wiele polonijnych akcentów na mapie świata. Polskę sławią miasta Kościuszko, Puławski i Warszawa w Stanach Zjecdnoczonych jak też osada Polonezkoy w muzułamńskiej Turcji. Są wreszcie szczyty gór w Azji i Australii i pierwiastek Polon Marie Curie.

Michalski również próbował w podobny sposób, ukoić swój żal po utracie niepodległości przez Rzeczypospolitą i tęsknotę z rodzinnym domem. Znalazło to wyraz w nadaniu swojemu rozległemu sumatrzańskiemu majątkowi nazwy POLONIA.

Nazwa bardzo szybko i płynnie przyjęła się wśród miejscowej ludności. Tak więc wiele lat po erze Michalskiego, gdy Holendrzy zbudowali na tym terenie lotnisko, otrzymało ona “z marszu” nazwę nadaną całej okolicy własnie przez polskiego barona.

Przez wiele lat do roku 2013 był to największy międzynarodowy port lotniczy na Sumatrze. Ostatnio został jednak zdetronizowany przez 5-cio krotnie większy Kuala Namu i sam przeszedł w ręce indonezyjskich sił powietrznych.

Poza lotniskiem Medan posiada również niewielką dzielnicę Polonia w samym centrum miasta, supermarket Polonia, park miejski o tej samej nazwie oraz ekskluzywny, chociaż leciwy już hotel o tak patriotycznej dla nas nazwie.

 

 

 

 

 

0

 likes / 0 Comments
Share this post:

comment this post

You must be logged in to post a comment.

Archives

> <
Jan Feb Mar Apr May Jun Jul Aug Sep Oct Nov Dec